Masc na piegi -versja2

Autor: Bogusław Duch, Gatunek: Poezja, Dodano: 05 grudnia 2013, 05:11:12
Maść na piegi

Nanizany na asprocol.
bezgrzesznie i z napięciem dyktujący reguły programu
Kalkulującego.
Modry sok z trawy i oddech Central Parku lat ’60 tych.
Wykręcam utkwiona w czasie dłoń dotykająca sznura konformizmu,
Gdy pieką nadgarstki- niech mamba zachowa mnie na Życie Wieczne,
Niech coca-cola zachowa mnie na życie wieczne
Niech cały cud stworzenia-co trudziliśmy się czasem by oddzielić fetor od nektaru
Zachowa mnie.
Prorocza poezja jest tylko bawełniana kulą otaczająca cierń życia. By z lodówki serc wyjąć upodlenia i konieczności.
TO!
Popiół z kości z nasion winogron-czarna farba- która zastępuje puste pomysły ,
gdy czczość jest niecierpliwym zegarem .
Odliczam czas do runięcia w poranek-tymczasem wystukując na chybił trafił sprośne hasła w w okienku search
Witryny Deviant Art.
Oddzielony od świata fauny czytam coś o powstaniu Garibaldiego-
Tyle krwi.
Ptactwo, które nie nadaje się do uprawiania filozofii.
Koszmar dogmatycznego porządku.
Pancerny wóz strażacki życia rozbija
Lampy pieczołowicie pozyskanego poglądu.
Aksamitny obłęd i strumień uryny szyn tramwajowych –jego żółty ruch do serca metropolii. Gdzie namyślimy się jak wydać kieszonkowe.
TAM!
Tupanie kleryków i nieustające prowokacje nastolatek.
Ich matki zapominają o szczęściu wychowanic.
Nie zwierzające się siostry obłudy, zysku i pożądania.
Wkraczając w przygodę dorastania, kruchym lukrowym pączkiem zaspokajam głód.
Jest czas by zastanowić się co różni Naturę
od Pisma Świętego.
Unikam pęczniejącego wrażenia że dotrę
Przed 2:00 do domu ciasnego jak budka telefoniczna
Gdzie jestem żywym procesorem w programowaniu dynamicznym. Po prostu dla przetrwania
Pomiędzy dymiącymi kraterami popielniczek a sadzawkami kubków kawy.

B.D. 10.13

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się